Nie zapomnę (Triple drabble)


Słuchawki były podłączone do laptopa. Jak zwykle siedziałaś przy nim, coś pisząc, bez przerwy wklepując coś na klawiaturze. Twoje włosy były związane w kucyk. Dopiero po chwili zauważyłem, że masz ich inny kolor. Jak zwykle, na dzień przed jakimś wyjazdem na spotkanie fanów fantastyki, komiksów i mangi, zafarbowałaś włosy zmywalną farbą. Jednak tym razem nie wybrałaś tego samego koloru, który wybierałaś od trzech lat. Teraz wybrałaś kolor, który był twoim drugim ulubionym, ale wydawało ci się jeszcze pięć miesięcy temu, że by do ciebie nie pasował. Myliłaś się. Wyglądasz jak bogini. Nadnaturalnie pięknie. Może zmieniłaś kolor, by o mnie zapomnieć?

W twoich słuchawkach jak zwykle twoja składanka. Co sobie wyobrażasz, gdy jej słuchasz? O czym pisałaś, gdy zasłaniałaś przede mną dłonią ekran?

Nucisz coś. Pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy, że to robisz. Masz piękny głos, tylko niespecjalnie wiesz, jaki ton ma kiedy być. Rozmijasz się po prostu z linią melodyczną. Ale piosenkę „Say Something” byłaś w stanie przepięknie zaśpiewać. Ktoś ci pomógł w przygotowaniach.

Piękny, tęskny, smutny głos. Jakbyś naprawdę kogoś straciła. Umiesz pięknie kłamać.

Uśmiechasz się. Znowu coś ci się udało. Albo uśmiechasz się do swojego kolegi. Do mnie nigdy więcej już się nie uśmiechniesz. Kiedy przyjdziesz znowu na mój grób, będziesz smutna lub perfekcyjnie obojętna. Kiedy będziesz mnie odwiedzać, uśmiechnij się i pomachaj w stronę nieba. Będę zawsze cię stamtąd obserwował. Nawet mimo faktu, że straciłem cię na zawsze, rozdzieliła nas śmierć, będę o tobie pamiętał. Tylko ciekawe, czy ty będziesz robiła to samo. Przestałaś po mnie nosić żałobę. Nie przywiązujesz się do ludzi.

W twoich słuchawkach zmieniła się muzyka, przestałaś nucić. Będę tęsknił za tym głosem. Wybieram się już tam, gdzie moje miejsce. Wiem, że mnie nie widzisz. Nie zobaczysz więcej. Zostawię ci tylko jedną ostatnią notkę, Moje Słońce. Chcę ostatni raz powiedzieć, jak cię kocham.  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

*